
Najpopularniejsze
- 11 stycznia 2026
- wyświetleń: 3013
Porucznik pilot Stanisław Krawczyk. Bohater, którego miasto wciąż nie upamiętniło
Są historie, które nie powinny znikać w archiwach ani przypisach do książek. Są nazwiska, które zasługują na to, by wybrzmiewać w przestrzeni miasta, po którym codziennie chodzą kolejne pokolenia mieszkańców. Jedną z takich postaci jest porucznik pilot Stanisław Krawczyk, kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, którego życie i ofiara wciąż czekają na godne upamiętnienie.

Bohater czeka na docenienie. W sprawie uhonorowania w przestrzeni miejskiej kawalera orderu Virtuti Militari porucznika pilota Stanisława Krawczyka (1912-1942) do władz Bielska-Białej zaapelowali radni Rafał Leśków oraz Paweł Korzondkowski.
Jak przypominają, Stanisław Krawczyk urodził się 9 października 1912 roku na terenie Komorowic Krakowskich. Dorastał właśnie tam, uczęszczał do miejscowej szkoły powszechnej, a następnie kontynuował naukę w Państwowej Szkole Przemysłowej w Bielsku na Wydziale Mechanicznym. To właśnie tam po raz pierwszy zetknął się z lotnictwem, które miało stać się jego życiem. Po zdaniu matury wstąpił do wojska i 15 września 1935 roku otrzymał promocję na podporucznika Lotnictwa Wojsk Polskich.
Po opuszczeniu Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Bydgoszczy otrzymał skierowanie do 5 Pułku Lotniczego, który posiadał lotnisko pod Wilnem i w Lidzie. Dzięki solidnemu wykształceniu technicznemu szybko stał się specjalistą od silników lotniczych.
19 marca 1939 roku Stanisław Krawczyk został awansowany do stopnia porucznika.
W czasie II wojny światowej los rzucił go poza granice kraju. Przez Węgry i Grecję dotarł do Francji, a następnie do Anglii, gdzie od lipca 1940 roku służył pod brytyjskim dowództwem. Po długim szkoleniu trafił do 305 Dywizjonu Bombowego, rozpoczynając regularną walkę z Niemcami. Był to czas nieustannego zagrożenia, trudnych lotów i dramatycznych decyzji. W jednej z misji musiał lądować na terenie okupowanej przez Niemców Belgii, skąd niemal cudem wrócił do Anglii.
We wrześniu 1942 roku został przeniesiony do 304 Dywizjonu Bombowego Ziemi Śląskiej. Wcześniej, 3 września, po raz pierwszy odznaczono go Krzyżem Walecznym. W nowym dywizjonie wykonywał szczególnie niebezpieczne misje patrolowe nad wodami, tropiąc wrogie jednostki.
Ostatni rozdział jego życia był dramatyczny. 1 listopada 1942 roku o godzinie 13:30 bombowiec pilotowany przez por. Stanisława Krawczyka wystartował na kolejny patrol. Kilka godzin później samolot runął do wody u wybrzeży Francji. Cała załoga zginęła, a ciał nie odnaleziono. Polacy praktycznie nie mieli szans.
Porucznik Stanisław Krawczyk został pośmiertnie odznaczony po raz drugi Krzyżem Walecznych oraz srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari. Dziś radni Rafał Leśków i Paweł Korzondkowski apelują, by bohater ten został uhonorowany w przestrzeni miejskiej, na przykład poprzez nadanie jego imienia ulicy, rondu, placowi lub umieszczenie pamiątkowej tablicy, najlepiej w Komorowicach Krakowskich, z których się wywodził. To gest, który przywróciłby pamięć o człowieku, który oddał życie, by inni mogli żyć w wolności.
ZOBACZ TAKŻE

Ni to anioł, ni to Plastuś na drzewie

Miasto nie odnowi nazwisk bohaterów

Nazwiska bohaterów zanikają. Czy pomnik na cmentarzu przy ul. Pszczelej popadnie w zapomnienie?

Rząd nic nie robi w sprawie województwa podbeskidzkiego

Radni przyjęli raport Komisji Bezpieczeństwa i Porządku za 2025 rok

Śnieg, lód na drogach i… posypały się kary, a szykują się kolejne
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
