bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Najpopularniejsze

  • 27 marca 2021
  • 31 marca 2021
  • wyświetleń: 10831

Okradziona przez męża po wypadku? Oświadczenie Katarzyny Konwy

Do poważnego wypadku z udziałem dwóch kolarek - Katarzyny Konwy i Rity Malinkiewicz doszło w czerwcu ubiegłego roku w Wilkowicach. Obie cudem uniknęły śmierci w zderzeniu z samochodem. Od razu uruchomiono zbiórkę na leczenie i rehabilitację, które trwają do dzisiaj. Teraz Katarzyna Konwa oskarżyła publicznie swojego męża - Marka Konwę, mistrza Polski w kolarstwie, że przywłaszczył część pieniędzy i przeznaczył je m.in. na zakup samochodu i laptopa. Kolarka zabrała głos w mediach społecznościowych, w gorzkich słowach przedstawiając całą sytuację. Pojawiło się też oświadczenie M. Konwy, w którym zaprzecza tym zarzutom.

Kasia Konwa, Rita Malinkiewicz
Kasia Konwa przechodzi intensywną rehabilitację po wypadku · fot. Strongritandkate powrót do zdrowia / Facebook


Przypomnijmy, 1 czerwca 2020 roku w Wilkowicach doszło do bardzo poważnego wypadku drogowego, w którym ucierpiały dwie młode kobiety w wieku 25 i 30 lat. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jedną z poszkodowanych została Rita Malinkiewicz, dawniej reprezentantka Polski w kolarstwie górskim i mistrzyni Polski juniorów. Drugą - Katarzyna Konwa - żona wielokrotnego mistrza Polski w kolarstwie przełajowym - Marka Konwy.

Po wypadku rozpoczęła się walka o życie dziewczyn. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Obie kobiety były wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej. Do dziś trwa ich intensywna rehabilitacja.

Siła sportowca - Rita otarła się o śmierć, dziś wraca do zdrowia
Siła sportowca - Rita otarła się o śmierć, dziś wraca do zdrowia · fot. velonews.pl


- Ponieważ ciągle pojawiają się pytania o sytuację związaną z moim byłym mężem oraz pieniędzmi ze zbiórki pragnę wyjaśnić Wam wszystko jeszcze raz, podając więcej szczegółów - napisała 25 marca mediach społecznościowych Katarzyna Konwa.

- Kiedy walczyłam w Limanowej o powrót do zdrowia mój ówczesny mąż prowadził całe finanse domowe oraz finanse związane z moim leczeniem. Między innymi zarządzał pieniędzmi ze zbiórki na pomagam.pl oraz z odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczyciela sprawczyni wypadku. Pieniądze były wydawane zgodnie z prawem, Marek miał dostęp do mojego rachunku bankowego oraz miał konieczne w takich sytuacjach upoważnienie do działania w moim imieniu - tłumaczy.

Loading...


- Podczas mojego pobytu w Limanowej Marek nie konsultował ze mną na co wydaje pieniądze, nie informował mnie też skąd dokładnie pochodzą. W tamtym okresie nie wzbudziło to moich podejrzeń, uwierzcie miałam ważniejsze rzeczy na głowie niż myśleć o zakupach i wydawanych pieniądzach. Liczyły się dla mnie walka o powrót do zdrowia, ponowna nauka chodzenia, poprawianie sprawności całego organizmu, pierwsze normalne posiłki, a do tego jeszcze oszpecona twarz, brak części zębów i języka oraz problemy z wyraźnym mówieniem. To były sprawy najważniejsze - opisuje.

- Wtedy jeszcze w pełni ufałam Markowi, ponieważ nic nie zapowiadało tego, co się później stało. Po moim powrocie do domu w październiku, z dnia na dzień, bez żadnego ostrzeżenia, mój „kochający” mąż zmienił zdanie i już nie chciał być dalej taki „kochający”... Oświadczył, że kocha inną kobietę i chce być z nią - wspomina. - Ta kobieta przed wypadkiem była moją koleżanką i bardzo zaangażowała się w „pomoc” mojemu już byłemu mężowi. Wszystko co spotkało mnie ze strony Marka jest dla mnie ogromnym ciosem, ponieważ walczyłam o życie i zdrowie, żeby wrócić do rodziny, do dzieci i do męża, którego wtedy bardzo kochałam.

Kasia Konwa, Rita Malinkiewicz
Kasia przechodzi intensywną rehabilitację · fot. Strongritandkate powrót do zdrowia / Facebook


- Również w październiku pierwszy raz od wypadku sprawdziłam konto bankowe i okazało się, że z pieniędzy pochodzących ze zbiórki oraz odszkodowania, stanowiących mój majątek osobisty, Marek kupił miedzy innymi samochód oraz laptopa, z których od początku korzystał tylko on, a także zakupił towar do spółki Akademia Marka Konwy za kwotę około 40 000 złotych. Ciągle nie odzyskałam tych pieniędzy.

- Jak mówią prawnicy, większość wydatków jakie zrobił Marek to nakłady i wydatki z mojego majątku osobistego na majątek wspólny, dlatego ich rozliczenie w przypadku braku dobrej woli drugiej strony, nastąpi dopiero przy rozliczeniu i podziale majątku wspólnego. Niestety z byłym mężem nie doszliśmy do porozumienia, co do sposobu podziału majątku, więc przede mną kolejna sprawa w sądzie - czytamy dalej w oświadczeniu.

- Raz jeszcze dziękuje za Wasze wsparcie i dobre słowa. Walczę dalej! Nie poddaje się! - podsumowała kolarka.

Marek Konwa zaprzecza i prosi o uszanowanie prywatności



W oświadczeniu opublikowanym dzień po upublicznieniu posta przez Katarzynę Konwę, w piątek, 26 marca, własne oświadczenie w mediach społecznościowych wydał również Marek Konwa. Zaprzeczył, że żona nie miała wiedzy o poczynionych przez niego wydatkach. Publikujemy je poniżej.

"W odpowiedzi na oświadczenie Pani Katarzyny Konwy i ciągle udzielane przez Panią Katarzynę wywiady oświadczam:

W przedmiocie przyczyn rozpadu małżeństwa nie będę publicznie wypowiadał się na ten temat i proszę o uszanowanie prywatności mojej oraz moich dzieci. Apel kierowany jest również do Pani Katarzyny Konwy. W przedmiocie "zarzutów" dotyczących wydatkowania środków pochodzących ze zbiórki na platformie pomagam.pl ZAPRZECZAM, że Pani Katarzyna Konwa nie miała wiedzy na temat celów wydatków. Wszystko było z nią konsultowane. I na wszystko się godziła. Nic nie zrobiłem bez jej wiedzy. Zarówno cała rehabilitacja jak i powrót do zdrowia w domu był z moim udziałem. Sam szukałem specjalistów aby pomóc pani Katarzynie w jak najszybszym powrocie do zdrowia i do dzieci. Podjąłem decyzję o konieczności wystąpienia z powództwem o ochronę dóbr osobistych, ponieważ kolejny raz pojawiają się ataki w moje dobre imię. Na swoje nazwisko pracuję ponad 15 lat i nie pozwolę sobie na przepychanki medialne. Z uwagi na dobro dzieci, które nadal są również pod moją opieką proszę o zaprzestanie hejtowania. Od tej chwili każdy kto dopuści się ataku pod moim adresem zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej. Proszę o wyciszenie emocji i naprawdę #stophejt"
- czytamy.

Loading...


Ciągle trwa zbiórka na rehabilitację Rity, której nadal bardzo potrzebuje. Pieniądze możemy wpłacać poprzez serwis pomagam.pl.

ar / bielsko.info

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

REKLAMA - LINK ROTACYJNY

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.