Firmy w czasie epidemii Firmy w czasie epidemii

bielsko.info - świeże spojrzenie na miasto

Najpopularniejsze

  • 29 lutego 2020
  • 2 marca 2020
  • wyświetleń: 3524

Wysoka wygrana na inaugurację wiosny. Podbeskidzie - Wigry 4:0

Wiosenna inauguracja Górali imponująca! Premierowe bramki Gacha i Bashlaia, piękne trafienia Figiela i Rzuchowskiego!

Wysoka wygrana na inaugurację wiosny. Podbeskidzie - Wigry 4:0
Wysoka wygrana na inaugurację wiosny. Podbeskidzie - Wigry 4:0 · fot. Jakub Ziemianin / TS Podbeskidzie


Na ten moment piłkarscy kibice z Bielska-Białej czekali trzy miesiące! Podbeskidzie wznowiło rozgrywki Fortuna 1 Ligi meczem z Wigrami Suwałki. Podbeskidzie w okresie zimowych przygotowań wzmocnione zostało nie tylko dwoma zawodnikami: Mateuszem Marcem i Kamilem Bilińskim, ale także nowym Sponsorem Głównym firmą Panattoni, której logo prezentowane jest na koszulkach i spodenkach Górali.

Trener Brede od pierwszych minut postawił na sprawdzoną jedenastkę i nie zdecydował się na wystawienie któregoś z nowo pozyskanych zawodników, ale kilka niewiadomych dotyczących wyjściowego składu przed pierwszym gwizdkiem było. Ze względu na czerwoną kartkę w ostatnim meczu jesiennym ze Stalą Mielec pauzował Filip Modelski, którego zastąpił Kacper Gach. Najwięcej pytań padało jednak w kwestii młodzieżowca. Po kontuzji Konrada Sierackiego, podstawowego młodzieżowca jesienią, pytanie o to, kto go zastąpi towarzyszyło przygotowaniom bielszczan przez całą zimę. Trener Brede wybrał wariant z Mateuszem Sopoćko, ustawionym tuż za Marko Roginiciem. W linii środkowej Rafałowi Figielowi towarzyszył Michał Rzuchowski.

Wigry wbrew oczekiwaniom nie zamierzały się bronić. Zawodnicy z Suwałk w kilku akcjach pokazali, że również potrafią zagrozić i bielska defensywa musi mieć się na baczności.

W poczynaniach ofensywnych, przez pierwsze trzydzieści minut, gospodarza byli nieco spięci. Brakowało odrobiny polotu, precyzji i szczęścia. W momentach, w których przyspieszali, wymieniali podania na małej przestrzeni, Górale zyskiwali przestrzeń i zagrażali bramce Dominika Kąkolewskiego. Tak było, gdy piłkę z Roginiciem rozegrał Danielak, który uderzył, ale tylko w boczną siatkę. Jeszcze bliżej celu była piłka po uderzeniu Kornela Osyry, który usiłował sytuacyjnie, z niemal zerowego kąta dograć do Danielaka, ale skrzydłowy Górali nie dosięgnął piłki. Mimo to i tak trafiła ona w słupek, a w zamieszaniu odnaleźli się obrońcy Wigier, którzy zażegnali zagrożenie.

W końcu Podbeskidzie dopięło swego, w 32 minucie Kacper Gach zbiegł do środka boiska, piłkę wyłożył mu Marko Roginić, Gach płaskim strzałem tuż przy słupku pokonał bramkarza Wigier! To pierwszy gol w pierwszej drużynie wychowanka klubu więc radość jego samego była ogromna.

Tuż na początku drugiej połowy Podbeskidzie podwyższyło prowadzenie, znów świetną akcję przeprowadził Kacper Gach, który przedarł się między obrońcami i tuż przed linią pola karnego był faulowany. Do rzutu wolnego podszedł Rafał Figiel, który już jesienią pokazał, że potrafi przymierzyć ze stojącej piłki. Znów zrobił to idealnie - piłka trafiła w sam róg bramki i stało się jasne, że Górale dziś punktów nie oddadzą.

Kwestią otwartą pozostawało ilość goli, które zdobędą bo ochotę na punktowanie mieli dziś ogromną. W jednym z ataków sam kapitan, Łukasz Sierpina oddał mocny strzał, ale piłka trafiła w słupek. Groźną akcję strzałem zakończył też Mateusz Sopoćko, ale on nie trafił w bramkę.

Mieliśmy debiutancką bramkę Gacha i pozazdrościł mu jej Dmytro Bashlai - on również doczekał się swojego pierwszego gola. Po wrzutce z rzutu rożnego Rafała Figiela Dima uderzył piłkę głową. Kąkolewski, co prawda odbił piłkę, ale sędzia Paweł Pskit uznał, że zrobił to już zza linii bramkowej i nakazał rozpoczęcie gry od środka.

Od 72 minuty Wigry grały w osłabieniu, Mohamed Loua sfaulował Michała Rzuchowskiego i sędzia wykluczył go z dalszej gry.

Bielszczanie zamknęli rywala na jego połowie i dążyło do zdobycia czwartej bramki i nawet Kornel Osyra pokonał bramkarza, ale była to dobitka po strzale Bilińskiego, który był na pozycji spalonej zatem bramka nie została uznana. W 89 minucie jednak nie było już wątpliwości Michał Rzuchowski fantastycznie przymierzył w samo okienko i ustalił wynik meczu na 4:0 dla Podbeskidzia.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wigry Suwałki 4:0 (1:0)

Bramki: 33’ Gach, 47’ Figiel, 56’ Bashlai, 89' Rzuchowski

Żółte kartki: Marzec, Laskowski

Czerwona kartka: 71’ Loua

Podbeskidzie: Polaček - Jaroch, Bashlai, Osyra, Gach - Danielak (67’ Marzec), Figiel, Rzuchowski, Sierpina - Sopoćko (88’ Laskowski) - Roginić (82’ Biliński)

Wigry: Kąkolewski - Ozga, Dobrotka, Król, Loua, Matuszewski, Huertas, Najem (56’ Wełniak), Bartczak, Wasilewski, Oremo (56’ Żebrakowski)

BM / bielsko.info, źródło: TS Podbeskidzie

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.