
Listy
- 17 listopada 2025
- 27 listopada 2025
- wyświetleń: 2971
[FOTO] Komorowice: mieszkańcy alarmują o zagrożeniu powodziowym i braku reakcji instytucji
Jak wynika z listu przesłanego na skrzynkę naszej redakcji, mieszkańcy ulicy Za Kuźnią w bielskich Komorowicach od miesięcy próbują zwrócić uwagę władz na narastające problemy związane z gospodarką wodną w ich okolicy. Ich zdaniem na terenie przylegającym do potoku Kromparek prowadzone są prace ziemne, które znacząco pogarszają bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, a jednocześnie - mimo licznych zgłoszeń - nie doczekali się oni skutecznych działań ze strony odpowiedzialnych instytucji.
Na problemy nie trzeba było czekać długo, na naszą skrzynkę wpłynął kolejny list
Ponownie poruszam temat zasypu i powolnemu zalewaniu domu na skrzyżowaniu ulic Bestwińskiej z ulicą za Kuźnią.
Trochę śniegu i opadów i mamy pierwsze efekty przesunięcia rowu z miejskiej działki w stronę mojej.
Trochę śniegu i opadów i mamy pierwsze efekty przesunięcia rowu z miejskiej działki w stronę mojej.
Szczegóły całej sprawy opisujemy niżej.
Zasypywane tereny pełniące rolę naturalnego zbiornika
Według mieszkańców na działkach, które dotąd pełniły funkcję naturalnego zbiornika retencyjnego podczas intensywnych opadów czy roztopów, wykonywane są nasypy podnoszące poziom terenu. W efekcie woda, zamiast rozlewać się w bezpiecznym miejscu, spływa wprost na niżej położone posesje. Dochodzi do podtopień nawet przy umiarkowanych opadach.
Zgłaszane w Miejskim Zarządzie Dróg obawy dotyczące ciężkiego sprzętu poruszającego się po drodze o ograniczeniu do 3,5 tony nie przyniosły, jak twierdzą mieszkańcy, żadnego efektu. Instytucja miała nie widzieć przeciwwskazań, a mieszkańcom zasugerowano kontakt z policją. Z kolei przedstawiciele miasta mają twierdzić, że nic nie wiedzą o prowadzonych tam pracach.
Zasypywany rów i narastające wody gruntowe
Kolejnym problemem zgłaszanym przez okolicznych mieszkańców jest zasypywanie rowu melioracyjnego przy skrzyżowaniu ulic Za Kuźnią i Bestwińskiej. Rów ten - gdy był regularnie czyszczony - skutecznie odprowadzał nadmiar wód gruntowych. Obecnie jego drożność jest zaburzona, a podnoszący się poziom wód zaczyna zagrażać znajdującym się na wzniesieniu domom. Według mieszkańców rów znajduje się na terenie należącym do miasta, jednak mimo wielokrotnych próśb nie przeprowadzono prac porządkowych ani pogłębiających.
Nieuregulowany potok i zapadliska zagrażające posesjom
Nerwowość wśród mieszkańców potęguje również sytuacja na odcinku potoku przy ulicy Sejmowej. Brak regulacji i postępująca erozja brzegów powodują powstawanie zapadlisk, które - jak relacjonują mieszkańcy - stają się coraz głębsze, a osuwający się grunt wraz z przewróconymi drzewami zbliża się do granic ich działek. Dziura ma już ponad trzy metry głębokości.
Okoliczni mieszkańcy deklarowali gotowość do naprawy uszkodzeń na własny koszt, jednak - jak informują - Wody Polskie nie wyraziły na to zgody, wskazując jednocześnie na brak zasobów, by wykonać prace samodzielnie.
Publikujemy list przesłany przez Pana Sebastiana
W imieniu mieszkańców ulicy Za Kuźnią w Komorowicach proszę o zbadanie i nagłośnienie sprawy wykonywania nasypów na działkach, które służyły jako "zbiornik retencyjny" podczas ulew, roztopów i wylewania potoku Kromparek znajdującego się przy ulicy Sejmowej chroniąc ich częściowo przed zalaniem domów.
Miasto twierdzi, że nic nie wie o tych pracach. MZD po zgłoszeniu o poruszających się po drodze pojazdach ciężkich stwierdził brak przeciwwskazań, mimo iż droga nadaję się dla pojazdów do 3,5 tony i kazał mieszkańcom dzwonić sobie na policję. Nasypy są powyżej drogi i stawów, przez co woda wpływa ludziom prosto do domów, nawet jeśli opady nie są zbyt intensywne.
Kolejną sprawą jest zasypywanie rowu, przez który woda gruntowa się podnosi i zaczyna zalewać mój dom na lekkim wzniesieniu na skrzyżowaniu ulic Za Kuźnią z Bestwińską.
Sprawa była poruszana i niejednokrotnie zgłaszana włodarzom miasta, ponieważ działka należy do nich.
Prosiłem ich o oczyszczenie i pogłębienie rowu, ponieważ w czasach, gdy o niego dbano, odbierał nadmiar wody i problemu nie było.
Niestety zostały podjęte działania kompletnie odwrotne, skutkiem czego różnica poziomu ziemi tworzy nowy rów u mnie na ogrodzie, a jak pisałem powyżej - wody gruntowe zaczynają zalewać dom.
Ostatnim tematem jest nieuregulowany potok przy ulicy Sejmowej, przez co mieszkańcy przy ulicy Za Kuźnią zaczynają bać się o własne domy, ponieważ woda wypłukuje teren, powodując zapadliska i powoli zaczyna wkraczać na ich działki. Dziura ma ponad 3m głębokości i leżą w nich powalone drzewa!
Mieszkańcy wykazali chęć naprawy tego na własny rachunek, ale Wody Polskie odmówiły, a same nie mają "mocy przerobowych i budżetu", żeby to naprawić.
Liczę na pomoc w tych sprawach - mieszkańcy są ignorowani i nieinformowani o wielu rzeczach dotyczących naszego rejonu.
Spotkanie z Naczelnikiem Sztabu Kryzysowego i Wód Polskich dnia 17 września 2025 roku próbowano po cichu przepchnąć dodając informację o nim dzień przed oraz utrudnić przybycie mieszkańcom na niego, ponieważ wyznaczono godzinę przedpołudniową, gdy większość osób jest w pracy.
Dziennikarz z Radia Katowice, który był na spotkaniu, po kilku spojrzeniach na przedstawicieli, skinął głową z uśmiechem i pojechał do domu. Zostaliśmy skazani na siebie i pozostało nam czekać, aż nasze domy porwie woda.
Miasto twierdzi, że nic nie wie o tych pracach. MZD po zgłoszeniu o poruszających się po drodze pojazdach ciężkich stwierdził brak przeciwwskazań, mimo iż droga nadaję się dla pojazdów do 3,5 tony i kazał mieszkańcom dzwonić sobie na policję. Nasypy są powyżej drogi i stawów, przez co woda wpływa ludziom prosto do domów, nawet jeśli opady nie są zbyt intensywne.
Kolejną sprawą jest zasypywanie rowu, przez który woda gruntowa się podnosi i zaczyna zalewać mój dom na lekkim wzniesieniu na skrzyżowaniu ulic Za Kuźnią z Bestwińską.
Sprawa była poruszana i niejednokrotnie zgłaszana włodarzom miasta, ponieważ działka należy do nich.
Prosiłem ich o oczyszczenie i pogłębienie rowu, ponieważ w czasach, gdy o niego dbano, odbierał nadmiar wody i problemu nie było.
Niestety zostały podjęte działania kompletnie odwrotne, skutkiem czego różnica poziomu ziemi tworzy nowy rów u mnie na ogrodzie, a jak pisałem powyżej - wody gruntowe zaczynają zalewać dom.
Ostatnim tematem jest nieuregulowany potok przy ulicy Sejmowej, przez co mieszkańcy przy ulicy Za Kuźnią zaczynają bać się o własne domy, ponieważ woda wypłukuje teren, powodując zapadliska i powoli zaczyna wkraczać na ich działki. Dziura ma ponad 3m głębokości i leżą w nich powalone drzewa!
Mieszkańcy wykazali chęć naprawy tego na własny rachunek, ale Wody Polskie odmówiły, a same nie mają "mocy przerobowych i budżetu", żeby to naprawić.
Liczę na pomoc w tych sprawach - mieszkańcy są ignorowani i nieinformowani o wielu rzeczach dotyczących naszego rejonu.
Spotkanie z Naczelnikiem Sztabu Kryzysowego i Wód Polskich dnia 17 września 2025 roku próbowano po cichu przepchnąć dodając informację o nim dzień przed oraz utrudnić przybycie mieszkańcom na niego, ponieważ wyznaczono godzinę przedpołudniową, gdy większość osób jest w pracy.
Dziennikarz z Radia Katowice, który był na spotkaniu, po kilku spojrzeniach na przedstawicieli, skinął głową z uśmiechem i pojechał do domu. Zostaliśmy skazani na siebie i pozostało nam czekać, aż nasze domy porwie woda.
ZOBACZ TAKŻE

List czytelnikaNiebezpieczne przejście na Piastowskiej. „Aż dziw, że nikt jeszcze nie wybił zębów”

List czytelnikaRemont ulicy 1 Maja w Bielsku-Białej zaskoczył mieszkańców i przedsiębiorców

List czytelnikaMieszkańcy Osiedla Karpackiego w Bielsku-Białej sprzeciwiają się budowie tężni solankowej

Zapchane studzienki. Ulewne deszcze zalewają posesje. Mieszkańcy ul. Pokoju apelują o interwencję

List czytelnikaZwolnienia w EnerSys Bielsko-Biała. Pracownicy informują o masowych redukcjach

Drzewo runęło - radny pyta o bezpieczeństwo
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




