Gorce tematy

  • 29 marca 2024
  • 1 kwietnia 2024
  • wyświetleń: 14425

Popularne schronisko płaci tylko 800 zł czynszu. "Tak duża zniżka wygląda na przesadzoną"

Schronisko na Koziej Górce jest popularnym miejscem odpoczynku turystów przemierzających beskidzkie szlaki. Oferuje miejsca noclegowe, a także prowadzi bufet. Sam obiekt ma blisko 1700 metrów powierzchni użytkowej, przylega do niego 4200-metrowa działka. Mimo to, jego właściciele płacą miesięcznie jedynie 800 złotych netto czynszu Urzędowi Miejskiemu.

Schronisko, Kozia Góra
fot. archiwalne schroniska na Koziej Górze · fot. UM Bielsko-Biała


Otrzymaliśmy od jednego z czytelników szereg dokumentów, z których wynika, że to kwota o ponad 400 złotych niższa w porównaniu do czynszu, jaki opłacali zarządzający ośrodkiem w... 2007 roku. W umowie dzierżawy z tamtego roku jego wysokość wynosiła 1220 złotych, a w kolejnych: 546 złotych (2009), 497 złotych (2012) i 650 zł (w 2018).

Co więcej, w 2022 roku prezydent Jarosław Klimaszewski zaproponował Radzie Miejskiej, by przy przedłużeniu umowy z obecnymi dzierżawcami odstąpić od obowiązku przetargowego. W tekście proponowanej uchwały, przyjętej przez Radę Miejską, schronisko zostało wymienione jako jeden z trzech obiektów - obok 16-metrowego kiosku handlowego i 19-metrowego garażu.

"Tak duża zniżka wygląda na przesadzoną"



Jednym z radnych, który głosował za tą uchwałą, jest Tomasz Wawak. Warto zaznaczyć, że samorządowiec wcześniej kilkukrotnie interweniował w sprawie schroniska na Koziej Górce. - Pytania o sposób prezentacji projektów uchwał należałoby kierować do Urzędu Miejskiego. Przede wszystkim problemem jest to, że do uchwały nie dołącza się umowy z dzierżawcą, a to tam zawarte są informacje o wysokości stawek czynszu - wyjaśnia w rozmowie z naszym portalem.

Przyznaje też, że stawka czynszu istotnie jest zbyt niska, w porównaniu z tymi obowiązującymi na wolnym rynku. - Zapewne bierze się to z powodu środków finansowych, jakie dzierżawca przeznacza na utrzymanie tego obiektu. Jednakże, tak duża zniżka wygląda na przesadzoną. Wiem też, że obiekt na Koziej Górze jest sprawdzany przez organy kontrolne zajmujące się nadzorem budowlanym i ochroną środowiska. Myślę, że wynik tych kontroli powinien wpłynąć na dalsze decyzje Urzędu Miejskiego co do dzierżawcy - dodaje radny.

Warto dodać, że wysokość czynszu zawarta w przedostatniej umowie (650 zł, z 30 kwietnia 2018 roku) była obniżona z uwagi na zobowiązanie dzierżawcy do wykonania kilku prac remontowych:

  • Wymiany drzwi głównych do 31 sierpnia 2018 roku (koszt 2 000 zł netto)
  • Wymiany elewacji od strony południowej do 30 września 2018 roku (17,5 tys. zł netto)
  • Przedłużenia zadaszenia nad wejściem do 30 października 2018 roku (6 tys. zł netto)


Do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej wystosowaliśmy kilka pytań w tej sprawie, których treść przytaczamy poniżej:

  • Z czego wynikają tak niskie stawki czynszu za dzierżawę ośrodka turystycznego, położonego przy popularnym szlaku? Obecnie dzierżawcy płacą mniej niż ponad 15 lat temu.
  • Dlaczego prezydent Jarosław Klimaszewski wnioskował do Rady Miejskiej o odstąpienie od obowiązku przetargowego w zawarciu umów dotyczących dzierżawy obu działek w maju 2023 roku?
  • Dlaczego w projekcie uchwały proponowanej przez prezydenta miasta - z maja 2022 roku - dotyczącej wspomnianego odstąpienia od obowiązku przetargowego, tak duże schronisko na Koziej Górce zostało wymienione obok 16-metrowego kiosku handlowego oraz 19-metrowego garażu?


"Dzierżawca wywiązywał się z powierzanych mu obowiązków"



Odpowiedzi udzielił nam Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy bielskiego Ratusza. Jak wyjaśnia, aktualna stawka czynszu - 800,00 zł netto (przy czym podlegająca waloryzacji przy zastosowaniu średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, w Monitorze Polskim, za ostatni zakończony rok kalendarzowy) uwzględnia szereg kosztów, jakie zostały nałożone na dzierżawcę. Zobowiązany jest on m.in. do ponoszenia wszelkich świadczeń publiczno-prawnych związanych z przedmiotem umowy, utrzymania linii energetycznej i drogi dojazdowej do obiektu.

- Dotychczasowy dzierżawca wywiązywał się z powierzonych mu obowiązków, należycie dbał o nieruchomość, sukcesywnie remontował i uatrakcyjniał teren rekreacyjny. Obecnie Dzierżawcy w najbliższym czasie planują realizować inwestycje związane z usprawnieniem infrastruktury rekreacyjno-wypoczynkowej, energetycznej oraz estetycznej - wyjaśnia Ficoń.

Rzecznik Ratusza dodaje też, że umowa z 2007 roku (z czynszem 1220 zł) zawierana była z innym podmiotem gospodarczym. - Nie był on zobowiązany do ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z utrzymaniem infrastruktury położonej poza przedmiotem umowy (linia energetyczna i droga dojazdowa) - podkreśla.

Odstąpienie od przetargu? Prezydent ma do tego prawo



W odpowiedzi na nasze drugie pytanie Ficoń przyznaje, że zwolnienie z trybu przetargowego zawarcia umowy dzierżawy jest częstą praktyką.- Nie jest to sytuacja nadzwyczajna, wyjątkowa. Należy podkreślić, iż z uwagi na fakt, iż dotychczasowy Dzierżawca nieruchomości (strona umowy z 2018 r.), w dużej mierze przyczynił się do funkcjonowania obiektu w sposób zadawalający Gminę, zasadnym było dalsze wydzierżawianie obiektu na rzecz dotychczasowego dzierżawcy, prowadzącego obiekt wraz z najbliższą rodziną. Powołane wyżej przepisy prawa dopuszczają taką możliwość - przekonuje.

Lakoniczną odpowiedź otrzymaliśmy w sprawie uwagi co do projektu owej uchwały, w której popularne i duże schronisko zostało wymienione obok garażu czy kiosku. - Prezydent Miasta przyjął zasadę, że proponowane do wydzierżawienia nieruchomości przedkładane są Radzie Miejskiej w formie zbiorczej - przyznał Tomasz Ficoń.

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielsko.info zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.